Pad Prik King (czasem zapisywane jako Phat Phring Khing) to danie, po którym na pierwszy rzut oka widać, że łamie wszelkie zasady. Niby nazywa się to „tajskie curry”, a na patelni nie ma mleka kokosowego, na próżno też szukać sosu otulającego potrawę. Jest za to ogień, pasta curry, aromat kaffiru i danie, które w przeciwieństwie do innych tajskich curry nie zalewa talerza, tylko oblepia składniki cienką, intensywną warstwą smaku. Jest to tak zwane „curry suche”, ale bynajmniej nie oznacza to, że ma przez to mniej smaku!
Skąd się wzięło to pad prik king?
Pad Prik King wywodzi się z kuchni centralnej Tajlandii i przez lata funkcjonowało jako szybkie danie robione na woku. Nazwa bywa myląca — „khing” sugeruje imbir, ale w praktyce imbiru w ogóle się tu nie używa. Prawdopodobnie nazwa ta sugeruje, że to danie powinno równie palić jak zjedzenie surowego imbiru.
W przeciwieństwie do ciężkich, kokosowych curry serwowanych turystom, Pad Prik King było jedzeniem robionym w domu i na zapleczu restauracji. Krótkie smażenie, intensywny aromat, maksimum smaku w minimum czasu.
Jedyne tajskie curry, które jest „suche”
Pad Prik King jest prawdopodobnie jedynym klasycznym tajskim curry, w którym świadomie nie używa się mleka kokosowego. I to nie dlatego, że ktoś zapomniał, tylko dlatego, że nie jest potrzebne.
Taki obraz rzeczy powoduje szereg efektów ubocznych, bo danie jest:
- lżejsze,
- mniej kaloryczne,
- bardziej wytrawne,
- i znacznie ostrzejsze w charakterze.
Nie ma tu nic, co tłumi pastę curry, możesz się nareszcie przekonać, jak smakuje danie oparte na samej paście curry. Jeśli lubisz tajską kuchnię, ale nie zawsze masz ochotę na kokosową miękkość — Pad Prik King jest dokładnie tym, czego szukasz.
Pasta curry – dlaczego zazwyczaj używa się czerwonej wersji?
Oryginalnie do Pad Prik King używa się pasty prik king, która jest blisko spokrewniona z czerwoną pastą curry. Różnice są subtelne i często regionalne, dlatego w praktyce bardzo wiele przepisów korzysta po prostu z czerwonej pasty curry — i to jest całkowicie poprawne.
Liczy się technika: pasta musi być dobrze podsmażona na oleju, aż zacznie oddzielać się tłuszcz i uwalniać aromat. Dopiero wtedy staje się nośnikiem smaku, a nie surową masą przypraw.
Fasolka – snake beans kontra rzeczywistość
W Tajlandii do Pad Prik King używa się snake beans – długich, cienkich strąków, które zachowują chrupkość nawet po krótkim smażeniu. U nas? No cóż. Ratujemy się fasolką szparagową. Zielona fasolka szparagowa, zwłaszcza dodana pod koniec, robi dokładnie to, czego potrzebujemy: wnosi strukturę, świeżość i kontrast do intensywnego kurczaka. Kuchnia azjatycka zawsze była o adaptacji, nie o dogmacie. No i nie oszukujmy się – zielony kolor fasolki fantastycznie kontrastuje z czerwienią pasty curry.
Kurczak czy coś innego?
Klasyka to kurczak, ale Pad Prik King jest zaskakująco elastyczne. Świetnie sprawdzi się:
- wieprzowina,
- wołowina krojona cienko,
- krewetki,
- a nawet tofu.
Kluczem nie jest mięso samo w sobie, tylko krótkie, intensywne smażenie, które pozwala zachować soczystość i nie zamienia dania w gulasz.
Wersja wegetariańska? Prościej się nie da
Pad Prik King jest jednym z najłatwiejszych tajskich dań do „zwegetarianizowania”. W tym celu wystarczy:
- pominąć sos rybny,
- użyć tofu albo paneeru,
- doprawić odrobiną soli lub jasnego sosu sojowego.
Cała reszta zostaje bez zmian. Wystarczy, by pasta curry miała się do czego „przylepić”.
A co z cukrem palmowym?
W oryginale do Pad Prik King używa się cukru palmowego — około 25 gramów, czyli pół charakterystycznego „dysku”. I właśnie dlatego w tym przypadku sięgnąłem po cukier trzcinowy. Nie miałem serca napoczynać całego opakowania cukru palmowego tylko po to, żeby potem walczyć z twardą bryłą przy kolejnej okazji.
Efekt?
Bardzo zbliżony. Cukier ma tu tylko zaokrąglić ostrość, nie robić deseru. Warto pamiętać o tym, że cukier trzcinowy jest znacznie słodszy od palmowego, więc nie bez powodu zdecydowałem się na znacznie mniejszą ilość.
Pad Prik King to danie, które nie potrzebuje sosu, żeby być kompletne. Wystarczy wok, dobra pasta curry i piętnaście minut skupienia. Reszta wydarzy się sama.
Jeśli masz ochotę na więcej przepisów z kuchni tajskiej, to zobacz inne przepisy, które przygotowałem.
Pad Prik King – jak może wyglądać tajskie curry bez mleczka kokosowego
Opis
Czym jest Pad Prik King? To klasyczne tajskie curry smażone na woku bez mleka kokosowego, z pastą curry, kurczakiem, liśćmi kaffiru i fasolką. Intensywne, wytrawne i szybkie w przygotowaniu.
Składniki
Mięso i warzywa
Pasta i przyprawy
Do podania (proporcje podane na porcję)
Instrukcje
-
Krok 1 – Przygotowanie składników
Kurczaka dokładnie osusz ręcznikami papierowymi, następnie pokrój go w dość grubą kostkę. Czosnek drobno posiekaj. Jeśli używasz mrożonej fasolki, nie rozmrażaj jej wcześniej.
-
Krok 2 – Smażenie pasty curry
Rozgrzej wok lub patelnię na średnim ogniu i dodaj olej. Wrzuć pastę curry oraz suszone papryczki chili i smaż całość około 8 minut, regularnie mieszając, aż pasta stanie się intensywnie aromatyczna i zacznie oddzielać się od oleju.
-
Krok 3 – Czosnek i kurczak
Dodaj czosnek i smaż przez około 1 minutę, tylko do uwolnienia aromatu. Następnie wrzuć kurczaka i w razie potrzeby dolej odrobinę oleju. Zwiększ ogień do średnio-wysokiego (moc 6 w indukcji) i smaż kurczaka, regularnie mieszając, aby miał szansę lekko się przyrumienić zanim zacznie puszczać sok. Dodaj liście kaffiru i dokładnie wymieszaj mięso z pastą curry.
-
Krok 4 – Doprawianie
Gdy kurczak będzie częściowo usmażony, dodaj cukier oraz sos rybny. Smaż całość jeszcze 3–4 minuty, co jakiś czas mieszając. Spróbuj i w razie potrzeby dopraw dodatkową ostrością, np. pieprzem cayenne.
-
Krok 5 – Dodanie fasolki
Dodaj fasolkę szparagową bezpośrednio do woka i smaż wszystko razem przez kolejne około 5 minut, aż fasolka będzie miękka, ale nadal jędrna, a sos oblepi wszystkie składniki.
-
Krok 6 – Podanie
Podawaj od razu z ryżem jaśminowym. Na każdą porcję dodaj połówkę limonki do skropienia oraz posyp danie świeżą kolendrą. Smacznego!
